Druk ścienny w pracowni polonistycznej

Ostatni weekend sierpnia był dla naszej ekipy bardzo pracowity. Podjęliśmy się zadania druku ściennego w Szkole Podstawowej Nr 3 im. Olimpijczyków i Paraolimpijczyków Polski.

Druk ścienny w pracowni polonistycznej to doskonały sposób na stworzenie inspirującej przestrzeni dla uczniów. Zamiast standardowych, nietrwałych plakatów czy naklejek edukacyjnych, przenieśliśmy sylwetki wybitnych polskich noblistów – w tym Olgi Tokarczuk oraz Władysława Reymonta – bezpośrednio na ścianę sali lekcyjnej.

Nasza technologia druku UV pozwala na naniesienie dowolnej grafiki, muralu, cytatów czy pomocy naukowych w najwyższej jakości. W przypadku ścian wewnętrznych w placówkach edukacyjnych kluczowe jest to, że nasze tusze są w 100% ekologiczne, bezwonne i natychmiastowo utwardzane. Dzięki temu sala jest gotowa na przyjęcie uczniów od razu po zakończeniu pracy maszyny, a sam nadruk jest wysoce odporny na uszkodzenia mechaniczne i ścieranie, co w szkolnych korytarzach i klasach ma ogromne znaczenie.

Druk ścienny w szkole, który sprawdził nasze umiejętności i możliwości drukarki ściennej

Ostatni weekend sierpnia był dla naszej ekipy niezwykle pracowity. Podjęliśmy się ambitnego zadania wykonania wielkoformatowego druku ściennego w Szkole Podstawowej Nr 3 im. Olimpijczyków i Paraolimpijczyków Polski w Ozimku. To realizacja, która doskonale pokazuje, jak wymagający, ale i satysfakcjonujący potrafi być nasz fach oraz jak ogromny potencjał ma bezpośredni druk na ścianie.

Pracownia polonistyczna – druk ścienny UV i detale ostre jak brzytwa

Zaczęliśmy od świeżo wyremontowanej sali polonistycznej na drugim piętrze. Wydrukowany tam obraz miał imponujące wymiary: 3 metry długości i 1,3 metra wysokości. Dzięki najwyższej jakości druku ściennego (300 DPI), na portretach polskich noblistów widać najdrobniejsze detale – od ułożenia włosów i rysów twarzy, po zmarszczki i oczy. Wszystkie litery są idealnie ostre, a nadruk ścienny perfekcyjnie wkomponował się we wnętrze. Czas nieprzerwanej pracy drukarki ściennej w tym jednym pomieszczeniu zajął nam prawie 3 godziny.

Edukacyjna podróż po Polsce na szkolnym korytarzu

Po tej realizacji przenieśliśmy naszą maszynę do druku ściennego na pierwsze piętro. Tam, na trzech ścianach korytarza, wydrukowaliśmy kilkanaście grafik, które zostały specjalnie zaprojektowane dla tej szkoły. Motywem przewodnim są uczniowie rozpoczynający swoją podróż w rodzinnym Ozimku. Młodzi odkrywcy, po spojrzeniu na mapę Polski, ruszają w świat przez najstarszy w kraju żelazny most wiszący. Ich edukacyjna trasa uwieczniona drukiem na ścianie prowadzi przez:

  • Baśniowy zamek w Mosznej i wrocławski rynek,
  • Tatry i Morskie Oko,
  • Kraków, skąd udają się do domu narodzin Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli,
  • Warszawę oraz Toruń (z odwiedzinami u Mikołaja Kopernika),
  • Malbork, gdzie zdobywają mury słynnej stolicy Zakonu Krzyżackiego,
  • Sopot ze słynnym molo (zaślubiny z morzem),
  • Mazurskie jeziora, gdzie płyną „statkiem po trawie” na pochylniach z Elbląga do Buczyńca.

Po przejściu tej drogi, ostatnim celem wędrówki – na który wskazuje namalowany drogowskaz – jest już cały świat.

Trudne podłoże i wyzwanie dla drukarza ściennego

Korytarz okazał się wymagającym miejscem pod grafiki ścienne. Ze względu na specyfikację i trudne podłoże, pliki musieliśmy dostosować na miejscu i zmniejszyć do 65 cm wysokości oraz 115 cm długości. Łącznie nasza drukarka pionowa namalowała na 3 ścianach 15 obrazów (w tym jeden, przez wyjątkowo trudną strukturę ściany, zaplanowaliśmy od razu do poprawy w późniejszym terminie).

Prawdziwym sprawdzianem była jednak architektura budynku i wysokość, na jakiej pracowała drukarka ścienna. Ze względu na krzywiznę ścian, zastosowaliśmy ramię stabilizujące całość i ograniczyliśmy maszt do niezbędnego minimum. Przy ostatniej ścianie wystające korytka kablowe wymusiły na nas rezygnację z poziomowania szyn maszyny, a w jednym miejscu konieczny był całkowity demontaż lampy. Nie obyło się bez przerywania pracy i ponownego kalibrowania wydruku na ścianie, by ostateczny efekt był perfekcyjny.

Dlaczego o tym piszemy?

Wspominamy o tych trudnościach, ponieważ pomimo bogatego doświadczenia, drukarz ścienny cały czas się uczy. Profesjonalny druk ścienny to nie jest tylko puszczenie obrazka do maszyny i spokojne picie kawy. To nieustanne pilnowanie jakości nadruku i reagowanie na niespodzianki. Przekonaliśmy się też po raz kolejny, że zaufanie jednorazowemu pomiarowi odległości od sufitu bywa zgubne – w starych budynkach poziomy lubią płatać figle. Na szczęście nasze reakcje były szybkie i celne.

Całość prac zajęła nam aż 18 godzin. Ten projekt to dowód na to, że niezależnie od tego, ile czasu sobie zarezerwujesz na drukowanie na ścianach, zawsze musisz mieć spory zapas i pełną skrzynkę sprzętu – od drabin, po śrubokręty i kombinerki. Nieraz okazuje się, że trzeba zrobić na miejscu coś, czego po prostu nie dało się przewidzieć.

Efekt bezpośredniego druku na ścianie przerósł jednak najśmielsze oczekiwania, zarówno nasze, jak i dyrekcji. Cieszymy się, że dzięki naszej drukarce ściennej udało nam się stworzyć tak wspaniałą przestrzeń dla uczniów i wiemy, że niebawem zobaczymy się przy kolejnych wielkich projektach!